Publikacja nosi tytuł „Słownik feminatywów Związku Uczelni w Gdańsku im. Daniela Fahrenheita”. Obok form takich jak prorektorka, dziekanka czy kanclerka zawiera nazwy zawodów specjalistycznych i technicznych, z którymi można się spotkać na uczelniach — np. biolożka, fizyczka, inżynierka czy radczyni prawna. Przy hasłach podano też odpowiedniki angielskie. Wersję cyfrową można bezpłatnie pobrać ze strony wydawnictwa.
Według wydawnictwa słownik ma być praktycznym narzędziem, zgodnym z obecnymi normami polszczyzny. Część żeńskich nazw od dawna funkcjonuje w języku, a inne dopiero się stabilizują. Formy ze słownika nie są obowiązkowe — najważniejsze pozostają swoboda wyboru i to, jak chcą być nazywane osoby pełniące daną funkcję lub mające dany tytuł.
Prace nad słownikiem zaczęły się na UG w 2025 r. z inicjatywy dr. hab. Zenona Licy, a uczestniczyli w nich językoznawcy i angliści. Publikacja jest częścią planu wdrażania polityki równości płci na UG na lata 2024–2028, który przygotowano w europejskim projekcie MINDtheGEP z programu Horyzont 2020.
Formy ze słownika nie są obowiązkowe — najważniejsze pozostają swoboda wyboru i to, jak chcą być nazywane osoby pełniące daną funkcję.
Słownik poprzedziły decyzje władz dwóch uczelni. W listopadzie 2024 r. rektor UG prof. Piotr Stepnowski pozwolił używać żeńskich form w oficjalnych dokumentach i komunikacji, a w maju 2025 r. podobne zasady pismem okólnym wprowadził rektor Politechniki Gdańskiej prof. Krzysztof Wilde.
Źródła
- Perspektywy — „Gdański słownik feminatywów” (20.10.2026)perspektywy.pl
Tekst przygotowany z pomocą AI na podstawie podanych źródeł.



