Projekt (sygn. UDER72) przygotował minister nauki i szkolnictwa wyższego, a rząd przyjął go na posiedzeniu 6 października razem z drugim projektem, dotyczącym doktorantów. Według ministerstwa oba są częścią rządowej deregulacji. Przepisy o dyplomach mają zacząć obowiązywać 30 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.
Uczelnia porówna dane z dyplomu z własną dokumentacją przebiegu studiów. Pracodawca złoży wniosek elektronicznie: poda w nim m.in. dane absolwenta i dyplomu, napisze, co chce potwierdzić, i uzasadni swoje wątpliwości. Odpowiedź, podpisaną elektronicznie przez rektora lub upoważnioną przez niego osobę, uczelnia ma dać najpóźniej w 30 dni od otrzymania kompletnego wniosku.
Weryfikacja obejmie zarówno zatrudnionych, jak i osoby starające się o pracę, ale nie tych, którzy współpracują z firmą na podstawie umów cywilnoprawnych. Pracodawca nie będzie potrzebował na nią zgody absolwenta. Za sprawdzenie dyplomu uczelnia pobierze opłatę równą 0,5 proc. przeciętnego wynagrodzenia w trzecim kwartale poprzedniego roku — ma ona pokryć koszt obsługi wniosku.
Pierwszy z przyjętych projektów (sygn. UDER70) obejmuje doktorantów obowiązkowym ubezpieczeniem chorobowym, ułatwia im zawieszenie kształcenia z powodów losowych i osobistych oraz daje absolwentom szkół doktorskich bezpłatny dostęp do infrastruktury badawczej do czasu zakończenia postępowania o nadanie stopnia. Te przepisy mają w większości wejść w życie po 9 miesiącach od ogłoszenia.
Źródła
Tekst przygotowany z pomocą AI na podstawie podanych źródeł.



