Aktualizacja:

Najnowsze teksty w serwisie

Pod Krakowem znaleziono pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia żółtonogiego

Pierwsze potwierdzone gniazdo szerszenia żółtonogiego w Polsce odkryto 14 października niedaleko Krakowa. Ten inwazyjny owad zagraża zwłaszcza pszczołom miodnym i innym zapylaczom, a naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego badają genetycznie, skąd się wziął.

Duży owad o czarnym tułowiu, pomarańczowej głowie i ciemnym odwłoku z pomarańczowym pasem siedzi na drobnych białych kwiatach
Szerszeń żółtonogi (Vespa velutina) na kwiatach Zdjęcie ilustracyjne.Fot. Charles J. Sharp / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Gniazdo znaleziono dzięki współpracy pszczelarzy, pasjonatów, naukowców i pracowników Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Bartłomiej Molasy, doktorant UJ, zaznacza, że nie oznacza to jeszcze, że gatunek się w Polsce zadomowił — można tak mówić dopiero wtedy, gdy populacja utrzymuje się bez kolejnych zawleczeń. Najważniejsze będzie sprawdzenie, czy w przyszłym roku pojawią się następne pokolenia.

Szerszeń żółtonogi (Vespa velutina), nazywany też azjatyckim, pochodzi z Azji. Do Europy trafił w 2004 r. — najpewniej z Chin do Francji. Jest zwykle mniejszy od rodzimego szerszenia europejskiego. Rozpoznać go można po prawie czarnym tułowiu, pomarańczowej głowie, żółtych końcach nóg i ciemnym odwłoku przeciętym szerokim pomarańczowożółtym pasem. Nie należy go mylić z olbrzymim szerszeniem Vespa mandarinia, który również bywa nazywany azjatyckim.

Szerszenie atakują pszczoły przed wylotkami i łapią je w locie, a do słabych rodzin potrafią wejść nawet do ula. Przy silnej presji pszczoły przestają wylatywać po pokarm, rodzina słabnie i ma mniejsze szanse na przetrwanie zimy. W badaniu z 2025 r., w którym przeanalizowano pokarm ponad 1500 larw ze 103 gniazd, wykryto 1449 jednostek taksonomicznych — szerszenie polują więc także na dzikie zapylacze i inne bezkręgowce.

Gniazdo może liczyć ponad 1000 osobników, dlatego nie wolno się do niego zbliżać ani próbować go niszczyć samodzielnie — może się to skończyć nawet śmiercią. Podejrzanego owada najlepiej sfotografować z bezpiecznej odległości, zapisać datę i miejsce i zgłosić obserwację do urzędu gminy lub miasta oraz do regionalnej dyrekcji ochrony środowiska. Nie należy też samemu ustawiać pułapek, które łapią także rodzime owady.

Źródła

  1. Uniwersytet Jagielloński — „Koło Krakowa odkryto gniazdo szerszenia żółtonogiego” (19.10.2026)uj.edu.pl

Tekst przygotowany z pomocą AI na podstawie podanych źródeł.