Polskę reprezentowała załoga złożona wyłącznie z zawodników Politechniki Gdańskiej: Patryk Kosmalski, Paweł Kuszewski, Oliwia Jekiel i Karolina Żurek. Przed regatami trenowali w niepełnym składzie — sternik dołączył do zespołu tuż przed startem, bo wcześniej płynął w finale żeglarskiej Ekstraklasy w Szczecinie.
Pierwszy dzień zakończył się dla Polaków na dziesiątym miejscu, m.in. po falstarcie. W kolejnych dniach załoga awansowała na czwartą, a potem na trzecią pozycję i znalazła się w piątce finalistów. Zaplanowano pięć wyścigów finałowych, ale rozegrano cztery; Polacy zajęli w nich kolejno drugie, pierwsze, czwarte i drugie miejsce. Złoto zdobyli Włosi, którzy wygrali dwa wyścigi. Za Polakami znaleźli się Chorwaci, Norwegowie i Austriacy.
To wyraźna poprawa w porównaniu z poprzednimi mistrzostwami: dwa lata temu we włoskim Desenzano polska reprezentacja była szósta wśród 16 załóg. Trener Jakub Pankowski ocenił drugie miejsce jako duży sukces i zwrócił uwagę, że w końcówce finałów zaczynało brakować wiatru, a warunki były równe dla wszystkich.
Zaplanowano pięć wyścigów finałowych, ale rozegrano cztery; Polacy zajęli w nich kolejno drugie, pierwsze, czwarte i drugie miejsce.
Według trenera europejskie reprezentacje są w żeglarstwie mocne, a załogi z Azji nieco odstają od nich poziomem. Polakom pomogło doświadczenie ze startów w Polskiej Lidze Żeglarskiej, bo formuła mistrzostw świata różniła się od tej znanej z krajowych zawodów akademickich.
Źródła
Tekst przygotowany z pomocą AI na podstawie podanych źródeł i sprawdzony przez redakcję.



