The London Register of Subsurface CO₂ Storage zbiera dane o działających na świecie projektach geologicznego składowania dwutlenku węgla. Według raportu rocznego 2026 w 2024 r. zmagazynowano w ten sposób 43,6 mln ton CO₂, co jest nowym rocznym rekordem; w 2016 r. było to 21,0 mln ton. W ciągu ostatnich trzech dekad pod ziemię trafiło łącznie 421,7 mln ton. Rejestr obejmuje projekty z 17 krajów na sześciu kontynentach.
Najwięcej projektów działa w USA: 23 instalacje zgłosiły razem 20,2 mln ton. Największym pojedynczym projektem pozostaje brazylijskie złoże Santos Basin Pre-Salt koncernu Petrobras — 14,2 mln ton, czyli mniej więcej jedna trzecia światowej sumy. Chiny i Australia zgłosiły po 1,7 mln ton, a po raz pierwszy do rejestru trafiły Nowa Zelandia i Włochy. W Norwegii w sierpniu 2025 r. zaczął wtłaczać gaz projekt Northern Lights.
Autorzy poprawili też wcześniejsze dane: usunęli podwójne liczenie i uwzględnili CO₂ zawracany do obiegu. Łączna ilość zmagazynowana do końca 2023 r. spadła po korekcie z 351,4 do 342,0 mln ton, a wynik samego 2023 r. — z 45,2 do 41,7 mln ton. Dane za 2025 r. są niepełne: 29 projektów z 12 krajów zgłosiło dotąd 36,2 mln ton.
Raport zwraca uwagę na niepewności. Na składowanie połączone z wydobyciem ropy przypada 82,3 proc. łącznej ilości, a w przypadku 112,5 mln ton zapisano jedynie, że gaz wtłoczono — być może bez odliczenia CO₂, który wrócił na powierzchnię. Kierujący rejestrem prof. Samuel Krevor podkreśla, że do osiągnięcia celu 1,5°C z porozumienia paryskiego geologiczne składowanie musi do 2050 r. urosnąć do co najmniej miliarda ton rocznie.
Źródła
Tekst przygotowany z pomocą AI na podstawie podanych źródeł.



