Wiele cząsteczek organicznych, czyli zawierających atomy węgla, występuje w dwóch odmianach, które są swoimi lustrzanymi odbiciami, podobnie jak prawa i lewa dłoń. Takie odmiany zwykle mają różne właściwości. W przyrodzie przeważnie istnieje tylko jedna z nich — przykładem są cząsteczki cukru w helisie DNA. Chemicy nazywają to homochiralnością.
Kłopot pojawia się w laboratorium: zwykła reakcja chemiczna daje obie odmiany naraz. Przy produkcji leku jedna z nich może być substancją czynną, a druga w najgorszym razie wywoływać szkodliwe skutki uboczne. Naukowcy wiedzieli, że w teorii da się zaplanować reakcję tworzącą tylko jedno odbicie, ale nie umieli tego zrobić w praktyce.
W połowie lat osiemdziesiątych Francuz Henri Kagan wymyślił, jak sterować reakcją, żeby powstawało więcej jednej z odmian. Od połowy lat dziewięćdziesiątych Kenso Soai z Japonii rozwijał te badania i zaprojektował reakcję, w której powstaje w zasadzie tylko jedno lustrzane odbicie. Według materiału na stronie nagrody wcześniej udawało się to wyłącznie samej przyrodzie.
Zwykła reakcja chemiczna daje obie odmiany naraz.
Dzięki tym odkryciom chemicy mają nowe narzędzia do wytwarzania możliwie czystych odmian substancji. To ważne nie tylko w przemyśle farmaceutycznym, lecz także przy opracowywaniu aromatów, zapachów i środków chemicznych dla rolnictwa.
Źródła
- Nobel Prize Outreach — „The 2026 chemistry prize – Molecular mirror images” (14.10.2026)nobelprize.org
Tekst przygotowany z pomocą AI na podstawie podanych źródeł.



