Urządzenie nazwano LUCID (Long-term Ultrasound-enhanced Convective Injection Device). Ma pomóc chorym na glejaka wielopostaciowego, czyli agresywny nowotwór mózgu. Chirurdzy zwykle nie są w stanie usunąć wszystkich komórek guza, a choroba często wraca. Według MIT w Stanach Zjednoczonych rozpoznaje się nieco ponad 10 tys. przypadków rocznie, a pacjenci żyją po diagnozie średnio 12–15 miesięcy.
Implant jest giętki i cienki jak karton. Kanał doprowadzający lek wydrukowano w technologii 3D bezpośrednio na zestawie 24 miniaturowych przetworników ultradźwiękowych. Dzięki falom dźwiękowym wytwarzanym tuż przy końcu igły cząsteczki leku rozchodzą się szerzej, a bariera krew–mózg na chwilę staje się bardziej przepuszczalna. Zbiornik mieści ok. 100 mikrolitrów płynu, który tłoczy pompa osmotyczna. Dawki ultradźwięków lekarz mógłby ustawiać bezprzewodowo, przez Bluetooth.
W żelu naśladującym ludzką tkankę lek podawany z ultradźwiękami rozchodził się znacznie dalej niż bez nich. W doświadczeniu na myszach implant podawał środek kontrastowy do rezonansu magnetycznego – po włączeniu ultradźwięków docierał on w mózgu dalej.
Wyniki opisano w czasopiśmie „Device”. Pracą kierowała prof. Canan Dagdeviren z MIT, a głównymi autorami są doktorantka Sarah Ornellas i Jason Hou. Zdaniem badaczy technika mogłaby w przyszłości służyć też do podawania immunoterapii albo terapii genowych, również w innych narządach niż mózg.
Źródła
- MIT News — „Implantable device uses ultrasound to improve drug delivery to the brain” (26 października 2026)news.mit.edu
Tekst przygotowany z pomocą AI na podstawie podanych źródeł.



